Kodak Kodachrome odchodzi na emeryturę
Firma Eastman Kodak Company poinformowała, że zamierza w tym roku zakończyć produkcję kolorowych filmów Kodak Kodachrome. Tym samym skończy się ponad siedemdziesięcioletnia historia tego kultowego produktu, który został po raz pierwszy zaprezentowany w 1935 roku.
Choć Kodak Kodachrome nie był pierwszym kolorowym filmem wykorzystującym metodę subtraktywnego mieszania barw, gdyż w 1935 roku od kilku lat były już dostępne np. produkty Gasparcolor, to był pierwszym, który odniósł tak wielki sukces komercyjny i przyczynił się bez wątpienia do zakończenia dominacji produktów wykorzystujących metodę addytywną, takich jak Autochrome i Dufaycolor.
![]() |
Niestety boom na rynku aparatów cyfrowych przyczynił się do drastycznego spadku popytu na filmy Kodaka w ostatnich latach i stąd producent zmuszony był podjąć wspomnianą decyzję.
W celu upamiętnienia tego znakomitego produktu Kodakt postanowił przekazać ostatnie roki filmu do muzeum fotografii i filmu w Rochester, N.Y. - Eastman House International Museum of Photography and Film in Rochester, N.Y.
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.
Smutna informacja. RIP Kodachrome - Twój wielbiciel.
Zastanawia mnie jak będzie wyglądał analog za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Czy będzie można jeszcze kupić coś "wartościowego" czy zostaną tylko "masówki" o wiadomej jakości.
grzybart, póki nie będzie cyfrowego wielkiego formatu, to analog nie umrze;
Grzybart - zazdroszczę. Mnie już chyba zwisa co będzie za kilkadziesiąt lat ;-)
Widzisz mi nie zwisa :) Chociaż za kilkadziesiąt lat pewnie będzie niebieska magiczna tabletka potrzebna żeby nie zwisało :) Coś trzeba będzie robić na emeryturce, może mała ciemnia. A może przeżyjemy "hobbystyczny powrót analogu", to coś takiego jak winyl kontra płyta CD.
grzybart, wydaje mi się, że za kilkanaście lat w ogóle nie będzie analogowej masówki, pozostaną tylko materiały koneserskie, niestety nie będą tanie :)
"(...) Kodakt postanowił przekazać ostatnie roki filmu do muzeum (...)" Kodakt ? roki? :P
Dzisiaj udało mi się zdobyć w Empiku długo poszukiwany KodakPro BW400. Coraz ciężej znaleźć te rolki w sklepach. Oby fotografia analogowa nie umarła bo dobre zdjęcie wykonane bez użycia komputera cieszy bardziej niż tysiąc cyfrowych.
"Niestety boom na rynku aparatów cyfrowych przyczynił się do drastycznego spadku popytu na filmy Kodaka"
Dlaczego niestety? To tak samo, jakby rozpaczać, że rynek żarówek spowodował drastyczny spadek popytu na lampy naftowe.
A pomyślcie o ekologi. Ileż mniej chemii jest potrzebne w tej branży od wprowadzenia cyfrówek.
Ja np. magazynuję fotki już tylko elektronicznie i ogladam na ekranach. W aparacie mam 12 Mpix a w TV na razie tylko full HD. Dziś to mi wystarcza. Za "iks" lat będę miał telewizor o kosmicznej rozdzielczości i obejrzę sobie moje dzisiejsze zdjęcia w powiększeniu 100%. To mnie cieszy. Telewizor i tak planuję mieć niezależnie od sposobu ogladania zdjęć, więc cieszę się, że nie mam już nic wspólnego w kliszą, papierem i związanym z nimi obciążeniem środowiska: zrzutem ścieków, wysypem odpadów i wycinką lasów. Jak powiedział Senior Siarra: "W pizdu!"
A'propos ekologii - jest jeszcze druga strona medalu, nomen omen NEGATYWNA - obecnie co roku na rynek trafia tyle aparatów, obiektywów i inego osprzętu (a wszystko w mniej lub bardziej finezyjnym opakowaniu), że sama produkcja tego sprzętu w absurdalnie wielkich ilościach jest wielkim ciosem dla ekologii....
Ja chylę czoła przed tym Kodakiem, choć nigdy go nie nieświetlałem. Jestem miłośnikiem Velvii i Provii
Ja też uważam, że nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. W fotografii ważne są zdjęcia a nie to na czym się je robi, kiedyś ludzie malowali ochrą i węglem drzewnym na ścianach jaskiń, potem były farby, klisza teraz są cyfrowe matryce, a za 100 lat będzie coś innego. To tylko środek do celu, jak komuś mocno żal to może sobie pobrać z Internetu np. presety do Lightrooma i ma Kodachrome. Choć faktycznie trochę żal... coś odchodzi.
Ciekawus - utylizacja Twojego starego telewizora, aparatu, komputera, kolejnego telewizora, kolejnego aparatu, kolejnego komputera bardziej zdegraduje to środowisko ;-)
Czterymarce - możesz pokazać jakieś swoje zdjęcia, które po kliknięciu w taki "preset" wyglądają tak?
Dla mnie to jest rroche dziwny ruch. Kodak pozbywa się swoich najwartościowszych produktów zostawiając na rynku kiepska masówkę :/ Niestety prawa rynku sa nieubłagane i liczy się sprzedaż, a nie jakość :/
Co do ekologii to wcale tej chemii mniej nie idzie. Przy produkcji układów scalonych, matryc, obwodów drukowanych itd. itp. używa się całej masy chemii. Przy wykonywaniu odbitek na papierze fotograficznym użycie chemii jest takie jak dawniej, a nawet większe bo popularność fotografii wzrasta. Do tego dochodzi krótka żywotność sprzętu bo szybko wchodzą nowe modele któe zastepują stare. A co sie dzieje ze starymi ? Do kosza ! Jedno wielkie marnotrawstwo !
@ goornik
Mam to samo zawsze używałem Velvi i Provii ale teraz trzeba gdzieś dorwać tego Kodaka i pstryknąć kilka rolek zeby na starość można było powiedzieć wnukom - "A te zdjęcia waszej babci kiedy była młoda i sexowna były wykonane na legendarnym Kodachromie" ;)
Za kodakiem pójdą inni, kwestia miesięcy. Już niedługo będę mógł mojego dynaksa na błonke wstawić w gablotkę.
W kwestii ekologii - zagadka dla ciekawusa: ile prądu zużywa się, oglądając zdjęcia na ekranie komputera, a ile, przeglądając "analogowy" album z odbitkami? :-P
Co do Kodachrome, to nie ma co rozpaczać, bo i tak w praktyce ten materiał był martwy: od dłuższego czasu można go było wywołać w zaledwie kilku miejscach na świecie (o ile wiem, najbliższe nam było w Londynie). Uważam, że miłośnicy błony filmowej nie powinni się matwić: materiały wywoływane w procesie E-6 będą produkowane jeszcze przez wiele lat, choć zapewne nie będą dostępne w każdym kiosku na rogu... Tak samo jak nadal produkuje się płyty winylowe, gramofony, lampy próżniowe i wzmacniacze lampowe. Po prostu grono koneserów techniki analogowej, czy to w dziedzinie audio, czy foto, jest w skali całego świata na tyle szerokie, że producentom opłaca się wytwarzać sprzęt i materiały.
@Fresnel : a co powiesz o tym, że Kodak wypuścił nowy film - Ektara?
@ziggy : 135 Kodachrome wołają tutaj:
Laboratoire KODACHROME
Case Postale
Ch-1001 Lausanne
Switzerland
120 tutaj:
link (Kansas)
ps.: proces wywołania Kodachrome to K-14... ;)
jeśli ktoś byłby zainteresowany niech zapyta Wujka Googla o "k-14 process" ;)
W kwestii ekologii - zagadka dla ziggy: ile prądu zużywa się, przeglądając "analogowy" album z odbitkami? Ano tyle, co wypali żarówka na suficie :-P (Chyba, że czytamy przy swietle słonecznym, prawda?)
@ ciekawus: wieczorami przy komputerze też się zwykle pali jakaś lampka - oglądanie czegokolwiek na ekranie w zaciemnionym pomieszczeniu męczy i psuje wzrok. A w ogóle kto rano wstaje, ten... mniej prądu zużywa :-)
Pozdrowienia!