Soczewka plenoptyczna od Adobe
Podobnie jak naukowcy z Uniwestytetu Stanford i Refocus Imaging firma Adobe także pracuje od kilku miesięcy nad rozwojem fotografii 3D, oraz możliwością ustawienia punktu ogniskowania i głębi ostrości po zrobieniu zdjęcia. Choć w tym przypadku inżynierowie wykazują się nieco innym podejściem to i tak bazują na tej samej idei co poprzednio opisywani.
Adobe zaprojektowało tzw. soczewkę plenoptyczną, która dołączona do zwykłego aparatu z obiektywem daje efekt podobny jak wielootworkowa matryca wymyślona na Uniwesytecie Stanford.
W tym wypadku też otrzymujemy grupę obrazów, które złożone w całość przez odpowiednie oprogramowanie pozwalają wygenerować obrazy trójwymiarowe i po wykonaniu zdjęcia dowolnie ustawić punkt ogniskowania i głębię ostrości. Jak to wygląda w praktyce można zobaczyć na poniższym filmie.
Rozwiązanie jest o tyle ciekawsze od poprzednio opisywanych, że nie wymaga stosowania aparatów wyposażonych w specjalne matryce. Do tworzenia histogramów wystarczy nasza tradycyjna cyfrówka, do której dokupimy soczewkę z adapterem i oprogramowaniem. Oczywiście prace nad projektem trwają i zanim produkt trafi na półki sklepowe musi minąć sporo czasu.
Zastanawiające jest to, iż daje się zauważyć tu pewien trend idący w kierunku rozwoju fotografii cyfrowej, lecz gdzie w tym wszystkim są giganci tego rynku? Być może niedługo też nas czymś nowym zaskoczą.
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.
Super,teraz sobie będę mógł śmigać z Tairkiem,czy MTO 1000 i w nosie mieć ostrość.
Dziwne,że takie koncerny jak Nikon,Sigma,czy Canon pozwoliły na prace nad takim pomysłem :)A dlaczego ci giganci na coś takiego nie wpadli...a w sumie to po co,ktoś musi płacić za ich osiągnięcia techniczne,za ultradźwiękowy AF i takie tam.
I znowu nasuwa mi się na myśl pytanie o jakość obrazu,o to jaka będzie musiała być precyzja wykonania.
mnie z kolei martwi ze czlowiek bedzie mial coraz mniej do powiedzenia w kwesti robienia zdjec, bo po malu wszystko zaczyna przejmowac oprogramowanie. juz teraz widac spore tendencje producentow w upiekszaniu zdjec i to nie tlyko JPEG ale rowniez RAW.
Trochę nie wierzę, aby to weszło do powszechnego użytku oprócz jakiś specyficznych zastosowań. Obrazy na soczewkach pokrywają się pawie w 100% więc ilość wykorzystanych pikseli matrycy można od razu podzielić przez 25-30. Dodatkowo tak skonstruowany obiektyw będzie miał podłą rozdzielczość (małe soczewki to kiepskie światło a to przekłada się na limit dyfrakcyjny) i wychodzi na to, że rozdzielczość obiektyw-matryca dzielimy sobie np na 5.
goffer - ale biorac pod uwage wyscig na magapiksele to niedlugo matryce 25Mpix beda do kompaktow wciskali. wiec dzielac przez 5 zostanie ci 5Mpix ktore jest zadowalajace. oczywiscie taka 25M matryca bedzie w kompakcie szumiec jak cholera, ale jak pisalem we wczesniejszych newsach technologia ta pozwala na doskonale odszumianie obrazu. wiec nie jestem do konca przekonany ze rozwiazanie to sie nie przyjmie
goffer, to samo mi przyszło do głowy zwłaszcza, że dla wysokiej jakości obrazu te soczewki powinny być achromatyczne i jeszcze jakoś radzić sobie z abberacjami sferycznymi...
A czy jest możliwe by zamiast soczewki nasadowej, producent obiektywu wykonał w ten sposób przednią soczewkę danego obiektywu?
Jeżeli tak to C/N kupią licencję dopracują i ... zaczną doić ;-)
rolech - ale rozdzielczość matrycy to nie wszystko a w zasadzie mniej niż połowa. Nadal pozostaje problem rozdzielczości takiej optyki. Albo będzie ona wielka i nieprzenośna (a w studio to tego nie widzę) albo rozdzielczość będzie taka że i 100mpix nie pomoże. Fizyki nie oszukasz.