Panasonic LUMIX GH5 w naszych rękach
3. Rozdział 3
![]() |
Razem z GH5 Panasonic zaprezentował również nowy obiektyw z kategorii reporterski zoom - Leica DG Vario-Elmarit 12-60 mm f /2.8-4 Power OIS. Obiektyw ten pokrywa pełnoklatkowy odpowiednik zakresu ogniskowych 24-120 mm i jak na oferowane parametry charakteryzuje się niewielkim rozmiarem. Instrument robi dobre wrażenie pod względem jakości bowiem w jego konstrukcji użyto metalowych elementów, a ponadto tak jak GH5 wyposażono go w uszczelnienia zapewniające odporność na kurz czy zachlapanie wodą. Nowa Leica jest oczywiście kompatybilna z systemem stabilizacji Dual I.S. i została wyposażona w szybki autofokus charakteryzujący się cichą pracą. Obiektyw jest bardzo poręczny i wygodny w obsłudze, a trzymając go w ręce daje się odczuć solidność jego konstrukcji. Warto jeszcze dodać, że Leica będzie dostępna między innymi jako kitowy obiektyw razem z Lumiksem GH5.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
W kategorii użytkowania trudno mieć większe zastrzeżenia do nowego Lumiksa. Dzięki większej rękojeści aparat naprawdę wygodnie i pewnie leży w dłoni. Pod tym względem pozytywny wpływ ma również wyściełający rękojeść materiał, który zapewnia przyczepność na odpowiednim poziomie i poprawia tym samym stabilność uchwytu. W rękach mieliśmy jedynie aparat z niedużym obiektywem Leica 12-60 mm, o którym pisaliśmy przed chwilą. Trudno zatem powiedzieć, jak sytuacja będzie wyglądać po zamontowaniu dłuższego i cięższego instrumentu. Spora wielkość rękojeści i wyprofilowanie sugerują, że powinno być nieźle pod tym względem. Można też w takiej sytuacji posiłkować się opcjonalnym gripem DMW-BGGH5. Poza zapewnieniem dodatkowej rękojeści do zdjęć pionowych, zwiększa on nieco wysokość podstawowej rękojeści. Ponadto, tak samo jak korpus aparatu jest on odporny na kurz i zachlapanie wodą. Pozwoli także wydłużyć czas pracy z aparatem zapewniając dodatkowy akumulator.
![]() |
Na komfort użytkowania GH5 ma również wpływ dobra ergonomia elementów sterujących. Użytkownik ma do dyspozycji sporo pokręteł i przycisków, a dostęp do nich jest swobodny. Szczególną uwagę warto zwrócić na nowy dżojstik wykorzystywany między innymi do regulacji położenia ramki AF. Nie bez znaczenia w tym przypadku jest również fakt, że aparat oferuje spore możliwości w zakresie programowania funkcji części elementów sterujących. Dodając do tego obecność programowalnego podręcznego menu oraz interfejs dotykowy można śmiało stwierdzić, że GH5 obsługuje się naprawdę szybko i wygodnie.
Z Panasonikiem GH5 mieliśmy jedynie styczność podczas przedpremierowego pokazu. Spędziliśmy z nim zatem w zasadzie chwilę, a w takiej sytuacji trudno o szerszą ocenę jego możliwości. Na podstawie prezentacji zastosowanych w nim rozwiązań można jednak stwierdzić, że producent poważnie podszedł do pracy nad następcą modelu GH4. Wiadomo było, że nowy model musi oferować zauważalnie więcej i powinien charakteryzować się wyraźnie lepszymi parametrami niż poprzednik. Szczególnie, że od premiery GH4 upłynęły niemal 3 lata, a konkurencja w tym czasie nie próżnowała.
![]() |
Widać, że udoskonalenia wprowadzono w bardzo wielu kategoriach, a najbardziej cieszą te, dotyczące najważniejszych komponentów aparatu. Nowa matryca i procesor, lepszy wizjer i wyświetlacz, poprawiony autofokus, rozszerzone możliwości trybu filmowania, czy ulepszenia w zakresie dodatkowych funkcjonalności, to tylko niektóre z ciekawszych zmian na jakie się zdecydowano. Już zatem na papierze Panasonic GH5 robi naprawdę dobre wrażenie, a owo odczucie umacnia się jeszcze bardziej kiedy weźmie się aparat do ręki. W tym momencie nasza ocena nowego Lumiksa jest jak najbardziej pozytywna. Wprowadzone zmiany bardzo nam się podobają, a w czasie krótkiej chwili spędzonej z aparatem nie natrafiliśmy na nic, na co można by narzekać.
Jak już wspominaliśmy, dostępny na pokazie egzemplarz aparatu był w wersji przedprodukcyjnej. W związku z powyższym nie było możliwości wykonania nim przykładowych zdjęć ani nakręcenia przykładowych filmów. Przykłady wydruków zdjęć oraz filmów wykonanych GH5, które zostały zaprezentowane podczas pokazu aparatu napawają jednak pozytywnie jeżeli chodzi o jakość obrazu. Szczególnie w przypadku zdjęć różnica na plus w stosunku do GH4 była zauważalna. Można zatem przypuszczać, że zapewnienia producenta na temat poprawy osiągów nowej matrycy zastosowanej w GH5 będą miały odzwierciedlenie w praktyce. My natomiast, jeśli tylko nadarzy się okazja, z pewnością wykonamy przykładowe zdjęcia nowym Lumiksem i zaprezentujemy je na łamach naszego portalu. Niewykluczone jednak, że na produkcyjne egzemplarze GH5 trzeba będzie jeszcze trochę poczekać, bowiem według producenta aparat ma trafić do sprzedaży w marcu tego roku.
Na zakończenie serdecznie dziękujemy polskiemu oddziałowi firmy Panasonic za zaproszenie na prezentację aparatu.