Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.
Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.
Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.
Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.
Mi się podoba. Fajny sprzęcik :-) Kiedyś byłem fanem Nikona, teraz wybierając system dla siebie (mniej więcej w tym przedziale cenowym) wahałbym się między Panasonikiem (S5II) a tym Nikonem. Nie mniej jednak, tak jak napisałem na wstępie- aparat mi się podoba.
"Jak pokazuje poniższe mocno powiększone porównanie, w przypadku plików pełnoklatkowych szum ma dziwną strukturę, a na ukośnych krawędziach pojawia się schodkowanie i kolorowe artefakty."
In vino veritas - mówili kiedyś. Ciekawe będzie dowiedzieć się, skąd te artefakty (możliwe, że faktycznie line-skipping?).
> Z5 II będzie faktycznie dobrym wyborem dla tych, którzy chcą rozpocząć twórczą przygodę z pełnoklatkową fotografią,
to może i dość trafna ocena, samej firmy w końcu (jakby nie brać), chociaż raczej dla bardziej zamożnych, bo ci mniej, wybiorą jednak raczej innego Nikona, Cwanona lub Sony, w pełnoklatkowości ma bowiem sporą konkurencję, nawet u samego Nikona; może więc faktycznie zrobi karierę jednak w filmie?
Czy jest sens produkować Rawy 350Mbps? Tym bardziej że niby 12 bitowe... Niektóre aparaty dają większy bitrate dla h265... Swoją drogą czy ktoś w końcu wypuści 12 bitowe wideo nie-raw w aparacie foto? No bo skoro telewizory są już 10 bitowe to przydałby się zapas do edycji, druga kwestia to nagrywanie w jakimś "logu" zawsze wymaga takich korekcji, że z 10 bitów 8 robi się często na styk...
..jeżeli by przyjąć skalę ocen wg skali ratingowej, to ten aparat, moim zdaniem, ma rating BB+/BBB- czyli..."Wystarczającą zdolność do obsługi zobowiązań w przeciętnych lub sprzyjających warunkach"...
@Maciox - bawiłem się RAW-ami i z Z6 III i z Z8 i moim zdaniem jest. Elastyczność jeśli chodzi o ingerencje w kolor jest nieporównywalna do H.265 w Logu. Suwaki do korekty balansu bieli czy wyostrzania przy wywoływaniu to też fajna rzecz. Oczywiście pytanie jak często aż takiej elastyczności potrzebujesz, do 90-95% zastosowań RAW nie jest potrzebny. Ale tym skompresowanym niczego nie brakuje. Zresztą to nie jest poziom kompresji, którego by nie oferował format BRAW czy Redcode.
Czemu Nikon (tak jak Sony) z uporem maniaka stosuje w swoich aparatach to nieergonomiczne położenie przedniego pokrętła sterującego (pod spustem migawki i w poziomie, zamiast wokół spustu/przed nim i w pionie lub ukosem, jak w Canonach i większości Panasów)? Pokrętła w takim położeniu nie da się wygodnie obsłużyć palcem wskazującym ani środkowym. Miałem aparat z takim rozwiązaniem i doprowadzało mnie ono do szału, straciłem przez to wiele ujęć, bo zamiast szybko zmienić przysłonę walczyłem z pokrętłem. Nigdy więcej.
cloudbi "... jeśli wzrok rozpoznaje tylko 8 bit odcieni każdego koloru i dlatego właśnie jpg ma ma 256 odcieni.." Ech ..cloudbi...celem kompresji "jpg" nie było dostosowanie się do właściwości ludzkiego oka, ale redukcja rozmiaru pliku w celu taniej cyfrowej dystrybucji.
Ten mocno stratny standard kompresji, odpowiada za" unicestwienie" fotografii, ..a ta powiastka o ograniczonej zdolności ludzkiego wzroku, to tylko taki mit.
'Pokrętła w takim położeniu nie da się wygodnie obsłużyć palcem wskazującym ani środkowym'
Nikon ma całą baterię aparatów reporterskich, które mają kółeczko w poziomie, więc najwyraźniej da się to obsłużyć. Może dlatego, że środkowy palec ma zupełnie inną, ale jakże ważną funkcję?
BTW - czy te kółeczka nie są przypadkiem programowalne i przysłonę se można wyrzucić na kółeczko tylne (ew. tylnie...)?
Typowi „tfurcy treści” mają w nosie przejścia tonalne, sprzęt ma być tani, a AI ma wygładzić i wyrównać braki techniki.
Z drugiej strony miłośnicy doskonałości obrazu to w więkoszości męska geriatria, która widzi 8-mioma bitami w najlepszym przypadku, ale oczywiście jest wierna ideałom doskonałości, więc potrzebuje 14-bitowych rawów.
Jak ostatnio rzuciłem w rodzinie pomysł kupna profesjonalnej drukarki A2+ abym mógł podzielić sie z nimi moimi pracami, to popukali się w czoło i zaproponowali kupno NAS-a. Bo wtedy obejrzą sobie to na komórkach.
Dla kogo więc te 14-bitowe rawy ? Dla artystów czy dla snobów ?
Otaczający nas świat jest w HDR. Klasyczne odbitki nie miały szans na bycie HDR, ale obecnie zdjęcia oglądamy głównie na ekranach i dobrze że powoli zaczynają doganiać rzeczywistość.
...zlecenie dotyczyło portretu konia-champina w skali 1:1. Dla zrobienia zdjęcia, w stajni została wybudowana cyklorama, a w czasie jej konstrukcji , koń był przyzwyczajany do warunków oświetleniowych.. zdjęcie zostało wydrukowane w technice "platinium" - technika z potwierdzoną 100 letnia trwałością. W US jedna osoba specjalizuje się w takich formatach i ma odpowiednio duże "zaplecze", więc przesyłka zdjęcia wymagała specjalnego opakowania (rulon nie wchodził w grę), frachtu i ubezpieczenia - jak za dzieło sztuki. Fotografia jest fajna ..i moim zdaniem, fajność jest wprost proporcjonalna do skali.
Molon, ale wiesz, że kwestionowanie status quo zdrowo jest zacząć od kwestionowania swoich (wyjątkowych zapewne) racji?
Na przełomie wieków powstał "przełomowy" i bezkompromisowy standard, JPEG 2000, do którego wrzucono wszystko, co (wówczas było) najnowsze. W rezultacie J2K miał (i ma nadal!): kompresję bezstratną i stratną (i dowolne stopnie kompresji pomiędzy, skalowalne ze względu na rozdzielczość i/lub głębię bitową, i wszystko to automatycznie lub przez użytkownika dobierane w momencie oglądania, a nie tworzenia pliku). Ponadto dowolną liczbę kanałów, a w każdym z nich "bit depths of 1 to 38 bits." I co? I pstro! Gdzieś tam jeszcze funkcjonuje w głębokich niszach typu DICOM, DCI (być może wojsko)...
A ten koń i jego właściciela widzimisię to oczywiście fajna historyjka, ale nijak ma się do kompromisów wynikających ze standardów. Powiem nawet więcej: bez nich, tych standardów, "niepokorni" nie zarobiliby na chleb (a co dopiero na swoje ulubione sikacze z cabernet sauvignon ;). Skoro dobry inżynier potrafi poruszać się wśród ograniczeń - to artyści też nie muszą się na nie obrażać...
PS Ja - jak raz - przestawiłem się na HEIF-a bo mam teraz telefon i aparat, i monitor, które sobie z 10 bitami radzą, ale patrząc np. na to zestawienie [ link ] to kolosalnej różnicy nie widzę. A na wydruku nie zobaczyłbym żadnej.
@Amadi "@Maciox - bawiłem się RAW-ami i z Z6 III i z Z8 i moim zdaniem jest." A to spoko. Po prostu wydawało mi się mało. A wiesz dlaczego tak się dzieje, że przy tym samym bitrate jeden format daje większą elastyczność niż drugi a oba są nowoczesne?
RAW to jednak zupełnie co innego niż format wywołany, jeśli o tym mówisz. Masz 12-bitową głębię, która w sporej części za tę elastyczność odpowiada, ale też każdy piksel w RAW-ie ma tylko jeden kolor, więc na samym tym się trochę bitrate-u oszczędza. No i są zupełnie różne algorytmy kompresji, one też robią dużą różnicę.
Obecnie biznes obrazowania, proponuje nam taki tok postępowania:
1.Kup aparat 60-100mpix i odpowiednio wysokorozdzielczy obiektyw, 2.Weź specjalistyczne oprogramowanie, wydajny komputer oraz graficzny monitor 3.Wytwórz mocno skompresowny JPG. 5.Wrzuć do socjal mediów 6.Po raz drugi skompresowany obraz, wyświetl na 6" ekranie telefonu....
ziggy 5 kwietnia 2025, 04:37 Czemu Nikon (tak jak Sony) z uporem maniaka stosuje w swoich aparatach to nieergonomiczne położenie przedniego pokrętła sterującego (pod spustem migawki i w poziomie, zamiast wokół spustu/przed nim i w pionie lub ukosem, jak w Canonach i większości Panasów)? Pokrętła w takim położeniu nie da się wygodnie obsłużyć palcem wskazującym ani środkowym. Miałem aparat z takim rozwiązaniem i doprowadzało mnie ono do szału, straciłem przez to wiele ujęć, bo zamiast szybko zmienić przysłonę walczyłem z pokrętłem. Nigdy więcej
Na tej planecie sporo ludzi nie oglądania pedału sprzęgła w samochodzie i całkiem nieźle mimo to funkcjonuje. Nie ogarnianie jednego kółka w aparacie to nie wstyd. Zresztą mam wrażenie że znalazłeś rozwiązanie, więc tym bardziej dramatu nie ma.
MarekZegarek dzięki za zaufanie w ...racjonalność mojej opinii. będę odpowiedzialny jak najbardziej potrafię i powiem tak......wybierz oczami !!!...
Najpierw wybierz papiery, do rodzaju swoich fotografii, które chcesz drukować, moim zdaniem, faktura papieru, połysk (lub jego brak) gramatura...tworzą klimat . Papier po części zdeterminuje wybór drukarki.
ziggy: "Czemu Nikon (tak jak Sony) z uporem maniaka stosuje w swoich aparatach to nieergonomiczne położenie przedniego pokrętła sterującego (pod spustem migawki i w poziomie, zamiast wokół spustu/przed nim i w pionie lub ukosem, jak w Canonach i większości Panasów)?"
Nie wiem dlaczego, ale tego mi w Canonie brakowało (w końcu przywykłem) - wydaje mi się naturalne: palec wskazujący na spuście, a środkowy pod nim do kręcenia (zwłaszcza w aparacie z małym uchwytem i/lub bez kółka nastaw na tylnej ściance pod kciukiem).
——
Molon, ale producenci próbowali wprowadzić wiele lepszych standardów (np. JPEG XR, JPEG LS, WebP), które się nie przyjęły, a oni nie mieli sposobu wymusić ich stosowania. Podaż więc była - zabrakło popytu. Uważam, podobnie jak Lekka kawaleria, że to nie wstyd nie potrzebować mieć najlepszych technicznych cudeniek a "tylko" wystarczająco dobre (zwłaszcza, gdy różnica siedzi tylko w głowie, bo faktyczną przewagę albo trudno wykorzystać, a okazja do tego jest jeszcze rzadsza).
Co nie znaczy, że jeśli można sobie kupić/skonstruować/stworzyć coś dla samej przyjemności użytkowania a nawet tylko posiadania, to nie należy! Bez przesady! :D
@JarekB "BTW - czy te kółeczka nie są przypadkiem programowalne i przysłonę se można wyrzucić na kółeczko tylne (ew. tylnie...)? "
Tylne pokrętło służy mi do korekcji ekspozycji. Jak je przeniosę na przód w zamian za przysłonę to problem nie zniknie, będzie dotyczył regulacji innego parametru.
@Lekka kawaleria "Nie ogarnianie jednego kółka w aparacie to nie wstyd."
To nie jest nieogarniane tylko nieoptymalne rozwiązanie konstrukcyjne. Z którym jakoś da się żyć (czytaj niżej), ale są lepsze, więc dlaczego ich nie zastosowano?
@Bahrd "wydaje mi się naturalne: palec wskazujący na spuście, a środkowy pod nim do kręcenia"
Dla mnie nienaturalne jest rozwiązanie nikonowo-sony'owe. Ludzkie palce to nie macki ośmiornicy, nie mają dowolnej swobody ruchu w każdej płaszczyźnie. Popatrz na zdjęcie w nagłówku tego artykułu: środkowy palec leży w zagłębieniu pod nawisem z pokrętłem i trzyma uchwyt. Żeby użyć pokrętła tym palcem, musisz go przesunąć do przodu (spod nawisu) i do góry, niewygodnie go wykręcając i osłabiając uchwyt. Jeśli natomiast chcesz użyć pokrętła palcem wskazującym, to musisz go przesunąć do przodu i do dołu, również niewygodnie go wykręcając, i jednocześnie przesunąć palec środkowy (i dwa następne) w dół, żeby zrobić więcej miejsca dla wskazującego na pokrętle (zobacz na zdjęciu jak tam jest ciasno). W praktyce w starym aparacie, żeby użyć przedniego pokrętła, musiałem chwytać aparat lewą ręką, bo inaczej ciężko mi było wykonać te wszystkie ruchy palcami prawej ręki.
Wygląda na to, że korzystasz z oprogramowania blokującego wyświetlanie reklam.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.
Mi się podoba. Fajny sprzęcik :-)
Kiedyś byłem fanem Nikona, teraz wybierając system dla siebie (mniej więcej w tym przedziale cenowym) wahałbym się między Panasonikiem (S5II) a tym Nikonem.
Nie mniej jednak, tak jak napisałem na wstępie- aparat mi się podoba.
"Jak pokazuje poniższe mocno powiększone porównanie, w przypadku plików pełnoklatkowych szum ma dziwną strukturę, a na ukośnych krawędziach pojawia się schodkowanie i kolorowe artefakty."
In vino veritas - mówili kiedyś. Ciekawe będzie dowiedzieć się, skąd te artefakty (możliwe, że faktycznie line-skipping?).
Sprawdzę jak przyjedzie na test :)
> Z5 II będzie faktycznie dobrym wyborem dla tych, którzy chcą rozpocząć twórczą przygodę z pełnoklatkową fotografią,
to może i dość trafna ocena, samej firmy w końcu (jakby nie brać), chociaż raczej dla bardziej zamożnych, bo ci mniej, wybiorą jednak raczej innego Nikona, Cwanona lub Sony, w pełnoklatkowości ma bowiem sporą konkurencję, nawet u samego Nikona; może więc faktycznie zrobi karierę jednak w filmie?
Czy jest sens produkować Rawy 350Mbps? Tym bardziej że niby 12 bitowe... Niektóre aparaty dają większy bitrate dla h265...
Swoją drogą czy ktoś w końcu wypuści 12 bitowe wideo nie-raw w aparacie foto? No bo skoro telewizory są już 10 bitowe to przydałby się zapas do edycji, druga kwestia to nagrywanie w jakimś "logu" zawsze wymaga takich korekcji, że z 10 bitów 8 robi się często na styk...
..jeżeli by przyjąć skalę ocen wg skali ratingowej, to ten aparat, moim zdaniem, ma rating BB+/BBB- czyli..."Wystarczającą zdolność do obsługi zobowiązań w przeciętnych lub sprzyjających warunkach"...
@Maciox - bawiłem się RAW-ami i z Z6 III i z Z8 i moim zdaniem jest. Elastyczność jeśli chodzi o ingerencje w kolor jest nieporównywalna do H.265 w Logu. Suwaki do korekty balansu bieli czy wyostrzania przy wywoływaniu to też fajna rzecz.
Oczywiście pytanie jak często aż takiej elastyczności potrzebujesz, do 90-95% zastosowań RAW nie jest potrzebny. Ale tym skompresowanym niczego nie brakuje. Zresztą to nie jest poziom kompresji, którego by nie oferował format BRAW czy Redcode.
@maciox
po co nam telewizory 10-bit jeśli wzrok rozpoznaje tylko 8 bit odcieni każdego koloru i dlatego właśnie jpg ma ma 256 odcieni w R, G i B?
do tej pory mi się ta teria kolorów składała, ale telewizory 10 bit? po ch...
Do edycji. Do uratowania pomyłki człowieka bądź sprzętu, choć już czas na to minął, AI wygra teraz.
Nadmiar zawsze mile widziany.
Bądź do zamiany.
Czemu Nikon (tak jak Sony) z uporem maniaka stosuje w swoich aparatach to nieergonomiczne położenie przedniego pokrętła sterującego (pod spustem migawki i w poziomie, zamiast wokół spustu/przed nim i w pionie lub ukosem, jak w Canonach i większości Panasów)? Pokrętła w takim położeniu nie da się wygodnie obsłużyć palcem wskazującym ani środkowym. Miałem aparat z takim rozwiązaniem i doprowadzało mnie ono do szału, straciłem przez to wiele ujęć, bo zamiast szybko zmienić przysłonę walczyłem z pokrętłem. Nigdy więcej.
cloudbi
"... jeśli wzrok rozpoznaje tylko 8 bit odcieni każdego koloru i dlatego właśnie jpg ma ma 256 odcieni.."
Ech ..cloudbi...celem kompresji "jpg" nie było dostosowanie się do właściwości ludzkiego oka, ale redukcja rozmiaru pliku w celu taniej cyfrowej dystrybucji.
Ten mocno stratny standard kompresji, odpowiada za" unicestwienie" fotografii, ..a ta powiastka o ograniczonej zdolności ludzkiego wzroku, to tylko taki mit.
Unicestwienie? A jakież to zdjęcia oglądamy codziennie na ekranach smartfonów i monitorów i laptopów? 14-bitowe ? Co za nonsens...
"Bitowe" teorie służą do skubania frajerów z kasy ... AI - też :)
Standard kompresji "jpg" został przyjęty ponad 30 lat temu, kiedy wydawało się , że "640kB powinno wystarczyć każdemu ".
Nie używamy aparatów cyfrowych sprzed 30 lat bo są technologicznie przestarzałe, ale kompresja sprzed 30 lat jest ..doskonała?
Tak ..Szabla .uważam To "jpg" powoduje, że finalnie na ekranikach "nie widać różnicy" pomiędzy różnymi technologiami.
Wolę swój świat nonsensów, od mentalnego niewolnictwa akceptacji.
Można. Ja nie akceptuję niewolnictwa pór roku.
'mentalnego niewolnictwa akceptacji'
I to tak od samego rana? W sobotę?
:)
..ja dopiero pójdę spać....to dziś sobota?
'Pokrętła w takim położeniu nie da się wygodnie obsłużyć palcem wskazującym ani środkowym'
Nikon ma całą baterię aparatów reporterskich, które mają kółeczko w poziomie, więc najwyraźniej da się to obsłużyć. Może dlatego, że środkowy palec ma zupełnie inną, ale jakże ważną funkcję?
BTW - czy te kółeczka nie są przypadkiem programowalne i przysłonę se można wyrzucić na kółeczko tylne (ew. tylnie...)?
Szabla: "Można. Ja nie akceptuję niewolnictwa pór roku."
👍
'..ja dopiero pójdę spać'
Ponieważ do heritage tegoż forum należy cytowanie słów pieśni (powstałych w ubiegłym tysiącleciu) to zacytuję 'Wstawaj, szkoda dnia' ;-)
Sobota rano, mnie też coś naszło przy kawie.
Typowi „tfurcy treści” mają w nosie przejścia tonalne, sprzęt ma być tani, a AI ma wygładzić i wyrównać braki techniki.
Z drugiej strony miłośnicy doskonałości obrazu to w więkoszości męska geriatria, która widzi 8-mioma bitami w najlepszym przypadku, ale oczywiście jest wierna ideałom doskonałości, więc potrzebuje 14-bitowych rawów.
Jak ostatnio rzuciłem w rodzinie pomysł kupna profesjonalnej drukarki A2+ abym mógł podzielić sie z nimi moimi pracami, to popukali się w czoło i zaproponowali kupno NAS-a. Bo wtedy obejrzą sobie to na komórkach.
Dla kogo więc te 14-bitowe rawy ? Dla artystów czy dla snobów ?
@cloudbi
"po co nam telewizory 10-bit"
Dla HDR.
Otaczający nas świat jest w HDR. Klasyczne odbitki nie miały szans na bycie HDR, ale obecnie zdjęcia oglądamy głównie na ekranach i dobrze że powoli zaczynają doganiać rzeczywistość.
MarekZegarek
KUP drukarkę!.
Ja znam taką historię..
...zlecenie dotyczyło portretu konia-champina w skali 1:1. Dla zrobienia zdjęcia, w stajni została wybudowana cyklorama, a w czasie jej konstrukcji , koń był przyzwyczajany do warunków oświetleniowych.. zdjęcie zostało wydrukowane w technice "platinium" - technika z potwierdzoną 100 letnia trwałością. W US jedna osoba specjalizuje się w takich formatach i ma odpowiednio duże "zaplecze", więc przesyłka zdjęcia wymagała specjalnego opakowania (rulon nie wchodził w grę), frachtu i ubezpieczenia - jak za dzieło sztuki.
Fotografia jest fajna ..i moim zdaniem, fajność jest wprost proporcjonalna do skali.
To uproszczenie. Ludzki wzrok działa inaczej niż film czy matryca.
Molon, ale wiesz, że kwestionowanie status quo zdrowo jest zacząć od kwestionowania swoich (wyjątkowych zapewne) racji?
Na przełomie wieków powstał "przełomowy" i bezkompromisowy standard, JPEG 2000, do którego wrzucono wszystko, co (wówczas było) najnowsze. W rezultacie J2K miał (i ma nadal!): kompresję bezstratną i stratną (i dowolne stopnie kompresji pomiędzy, skalowalne ze względu na rozdzielczość i/lub głębię bitową, i wszystko to automatycznie lub przez użytkownika dobierane w momencie oglądania, a nie tworzenia pliku). Ponadto dowolną liczbę kanałów, a w każdym z nich "bit depths of 1 to 38 bits."
I co? I pstro! Gdzieś tam jeszcze funkcjonuje w głębokich niszach typu DICOM, DCI (być może wojsko)...
A ten koń i jego właściciela widzimisię to oczywiście fajna historyjka, ale nijak ma się do kompromisów wynikających ze standardów. Powiem nawet więcej: bez nich, tych standardów, "niepokorni" nie zarobiliby na chleb (a co dopiero na swoje ulubione sikacze z cabernet sauvignon ;).
Skoro dobry inżynier potrafi poruszać się wśród ograniczeń - to artyści też nie muszą się na nie obrażać...
PS
Ja - jak raz - przestawiłem się na HEIF-a bo mam teraz telefon i aparat, i monitor, które sobie z 10 bitami radzą, ale patrząc np. na to zestawienie [ link ] to kolosalnej różnicy nie widzę.
A na wydruku nie zobaczyłbym żadnej.
@Amadi
"@Maciox - bawiłem się RAW-ami i z Z6 III i z Z8 i moim zdaniem jest."
A to spoko. Po prostu wydawało mi się mało. A wiesz dlaczego tak się dzieje, że przy tym samym bitrate jeden format daje większą elastyczność niż drugi a oba są nowoczesne?
RAW to jednak zupełnie co innego niż format wywołany, jeśli o tym mówisz. Masz 12-bitową głębię, która w sporej części za tę elastyczność odpowiada, ale też każdy piksel w RAW-ie ma tylko jeden kolor, więc na samym tym się trochę bitrate-u oszczędza. No i są zupełnie różne algorytmy kompresji, one też robią dużą różnicę.
Bahrd
eee..popraw mnie, jeśli coś pominąłem..
Obecnie biznes obrazowania, proponuje nam taki tok postępowania:
1.Kup aparat 60-100mpix i odpowiednio wysokorozdzielczy obiektyw,
2.Weź specjalistyczne oprogramowanie, wydajny komputer oraz graficzny monitor
3.Wytwórz mocno skompresowny JPG.
5.Wrzuć do socjal mediów
6.Po raz drugi skompresowany obraz, wyświetl na 6" ekranie telefonu....
7..Gratulujemy,właśnie zostałeś twórcą!
................
@ molon_labe
Pewnie, że kupię !
Przy okazji: waham się pomiędzy Canonem 1100 a Epsonem. Masz jakieś doświadczenia w tym zakresie ?
ziggy
5 kwietnia 2025, 04:37
Czemu Nikon (tak jak Sony) z uporem maniaka stosuje w swoich aparatach to nieergonomiczne położenie przedniego pokrętła sterującego (pod spustem migawki i w poziomie, zamiast wokół spustu/przed nim i w pionie lub ukosem, jak w Canonach i większości Panasów)? Pokrętła w takim położeniu nie da się wygodnie obsłużyć palcem wskazującym ani środkowym. Miałem aparat z takim rozwiązaniem i doprowadzało mnie ono do szału, straciłem przez to wiele ujęć, bo zamiast szybko zmienić przysłonę walczyłem z pokrętłem. Nigdy więcej
Na tej planecie sporo ludzi nie oglądania pedału sprzęgła w samochodzie i całkiem nieźle mimo to funkcjonuje. Nie ogarnianie jednego kółka w aparacie to nie wstyd. Zresztą mam wrażenie że znalazłeś rozwiązanie, więc tym bardziej dramatu nie ma.
MarekZegarek
dzięki za zaufanie w ...racjonalność mojej opinii. będę odpowiedzialny jak najbardziej potrafię i powiem tak......wybierz oczami !!!...
Najpierw wybierz papiery, do rodzaju swoich fotografii, które chcesz drukować, moim zdaniem, faktura papieru, połysk (lub jego brak) gramatura...tworzą klimat . Papier po części zdeterminuje wybór drukarki.
ziggy: "Czemu Nikon (tak jak Sony) z uporem maniaka stosuje w swoich aparatach to nieergonomiczne położenie przedniego pokrętła sterującego (pod spustem migawki i w poziomie, zamiast wokół spustu/przed nim i w pionie lub ukosem, jak w Canonach i większości Panasów)?"
Nie wiem dlaczego, ale tego mi w Canonie brakowało (w końcu przywykłem) - wydaje mi się naturalne: palec wskazujący na spuście, a środkowy pod nim do kręcenia (zwłaszcza w aparacie z małym uchwytem i/lub bez kółka nastaw na tylnej ściance pod kciukiem).
——
Molon, ale producenci próbowali wprowadzić wiele lepszych standardów (np. JPEG XR, JPEG LS, WebP), które się nie przyjęły, a oni nie mieli sposobu wymusić ich stosowania.
Podaż więc była - zabrakło popytu.
Uważam, podobnie jak Lekka kawaleria, że to nie wstyd nie potrzebować mieć najlepszych technicznych cudeniek a "tylko" wystarczająco dobre (zwłaszcza, gdy różnica siedzi tylko w głowie, bo faktyczną przewagę albo trudno wykorzystać, a okazja do tego jest jeszcze rzadsza).
Co nie znaczy, że jeśli można sobie kupić/skonstruować/stworzyć coś dla samej przyjemności użytkowania a nawet tylko posiadania, to nie należy! Bez przesady! :D
@JarekB
"BTW - czy te kółeczka nie są przypadkiem programowalne i przysłonę se można wyrzucić na kółeczko tylne (ew. tylnie...)? "
Tylne pokrętło służy mi do korekcji ekspozycji. Jak je przeniosę na przód w zamian za przysłonę to problem nie zniknie, będzie dotyczył regulacji innego parametru.
@Lekka kawaleria
"Nie ogarnianie jednego kółka w aparacie to nie wstyd."
To nie jest nieogarniane tylko nieoptymalne rozwiązanie konstrukcyjne. Z którym jakoś da się żyć (czytaj niżej), ale są lepsze, więc dlaczego ich nie zastosowano?
@Bahrd
"wydaje mi się naturalne: palec wskazujący na spuście, a środkowy pod nim do kręcenia"
Dla mnie nienaturalne jest rozwiązanie nikonowo-sony'owe. Ludzkie palce to nie macki ośmiornicy, nie mają dowolnej swobody ruchu w każdej płaszczyźnie. Popatrz na zdjęcie w nagłówku tego artykułu: środkowy palec leży w zagłębieniu pod nawisem z pokrętłem i trzyma uchwyt. Żeby użyć pokrętła tym palcem, musisz go przesunąć do przodu (spod nawisu) i do góry, niewygodnie go wykręcając i osłabiając uchwyt. Jeśli natomiast chcesz użyć pokrętła palcem wskazującym, to musisz go przesunąć do przodu i do dołu, również niewygodnie go wykręcając, i jednocześnie przesunąć palec środkowy (i dwa następne) w dół, żeby zrobić więcej miejsca dla wskazującego na pokrętle (zobacz na zdjęciu jak tam jest ciasno). W praktyce w starym aparacie, żeby użyć przedniego pokrętła, musiałem chwytać aparat lewą ręką, bo inaczej ciężko mi było wykonać te wszystkie ruchy palcami prawej ręki.
@molon_labe
Dzięki, dzięki. W kwestii estetyki jesteśmy całkowicie zgodni, na tym etapie nawet drukarka nie jest potrzebna 😉