Fujifilm X70 - test aparatu
4. Optyka
Rozdzielczość
Testy rozdzielczości przeprowadzamy na podstawie zdjęć tablicy ISO12233, które są robione dla różnych wartości przysłony. Następnie dokonujemy obliczeń zarówno dla centrum, jak i brzegu kadru. Wyniki prezentujemy w postaci wartości funkcji MTF50. Tradycyjnie pomiarom podlegały zarówno pliki JPEG, jak i surowe pliki RAW (wywołane do formatu TIFF za pomocą programu dcraw i algorytmu 3-pass X-Trans interpolation autorstwa Franka Markesteijna).
Zacznijmy od wyników otrzymanych dla plików RAW.
Maksymalna zdolność rozdzielcza to 2230 linii (dla f/4) na wysokość kadru (LW/PH). Dalsze przymykanie przysłony powoduje już stopniową degradację jakości obrazu, czego przyczyną jest pojawiająca się coraz silniejsza dyfrakcja. Przypomnijmy, że dla matrycy wielkości APS-C o rozdzielczości 16 Mpix, graniczny limit dyfrakcji to f/7, choć wielkość krążka Airiego zrówna się z wielkością piksela już przy f/4. Niepokojąco wygląda zachowanie dla największego otworu przysłony – wartość 1820 to 20% spadku zdolności rozdzielczej względem maksimum. Jednak gdy weźmiemy pod uwagę kryterium dostatecznej jakości, jakie dla tego aparatu znajduje się na poziomie 1300 linii, za wyjątkiem f/16 otrzymywać będziemy zadowalającej jakości obrazy – ale tylko w centrum kadru. Na jego brzegu zachowanie obiektywu wygląda zgoła inaczej, a wyniki pomiarów dla każdej z nastawionych przysłon są poniżej progu przyzwoitości.
Spójrzmy na przebiegi funkcji MTF dla składowych poziomej i pionowej w centrum kadru dla plików RAW. Kolorem czerwonym pokazano zmierzony przebieg natomiast niebieskim po uwzględnieniu wyostrzania o promieniu 2.
Krzywe mają łagodny przebieg, bez garbu charakterystycznego dla procesu wyostrzania. Przebieg funkcji MTF ukazuje odpowiedź w częstotliwości Nyquista dochodzącą do poziomu 30%. Biorąc pod uwagę brak filtra antyaliasingowego, musimy przyznać, że tak wysoka wartość nie zaskakuje.
Poniżej zamieszczamy wyniki pomiaru rozdzielczości przeprowadzonego na plikach JPEG z wyostrzaniem ustawionym na minimalną wartość.
Przede wszystkim zauważamy lepsze wyniki, za co odpowiadają algorytmy wyostrzania. Dysproporcje nie są jednak spore. Charakterystyka zdolności rozdzielczej zarówno dla centrum, jak i dla brzegów kadru jest bardzo podobna do tej, jaką uzyskaliśmy dla surowych plików.
Poniżej prezentujemy wycinki zdjęć tablicy testowej (w formacie JPEG) w skali 1:1 z okolic centrum kadru dla maksymalnej i minimalnej rozdzielczości.
f/4 |
f/16 |
Na wstępie tego testu zauważyliśmy podobieństwo konstrukcyjne Fuji X70 do modeli Nikon A oraz Ricoh GR. Co prawda liczba soczewek i ich grup w tych aparatach jest tożsama, jednak nie możemy dać się tak łatwo zmylić – konstrukcje obiektywów są całkowicie odmienne, co łatwo stwierdzić, gdy spojrzymy na diagramy konstrukcji obiektywów dostępne w internecie. Ponieważ przetestowaliśmy wcześniej te modele, spójrzmy na porównanie wyników.
Pierwszą rzeczą, na którą natychmiast zwracamy uwagę, jest zachowanie dla f/2.8. Opisywanemu aparatowi daleko do jakości obrazu, jaką dysponuje Nikon A. Różnica w sposobie rozłożenia filtrów na matrycy (Bayer kontra X-Trans) jest, jak się okazuje, pomijalna. By unaocznić praktyczny wymiar tych różnic, poniżej przedstawiamy wycinki z tego samego fragmentu zdjęć w formacie RAW wykonanych przy ustawieniu przysłony f/2.8.
Aberracja chromatyczna
Przypomnijmy, że w naszej ocenie wartości aberracji wykraczające ponad 0.15% są uznawane za bardzo silne i widoczne na zdjęciach. Wyniki w przedziale 0.08–0.14% uznajemy za umiarkowane, a te z zakresu 0.04–0.07% za nieznaczące. Poniżej 0.04% możemy potraktować aberrację jako niezauważalną.
W plikach JPEG aberracja praktycznie nie istnieje. W całym zakresie pomiarowym utrzymuje się na bardzo niskim poziomie.
Wiadomym jest, że w dobie cyfrowej obróbki sygnału dużo łatwiej korygować wady obiektywu, implementując specjalny algorytm, niż poświęcać czas na konstrukcję optyczną. Często producenci decydują się na kompromis, próbując konstruować jak najmniejszy obiektyw, który nie będzie pozbawiony wad, a ciężar ich korekcji przerzucić na proces tworzenia plików JPEG. Spójrzmy zatem, jak prezentują się wyniki analizy plików RAW.
Surowe pliki pokazują, że problem aberracji chromatycznej jest spory i to w całym zakresie pomiarowym. Ten aspekt korekcji zdecydowanie nie był priorytetem w konstruowaniu obiektywu, co jest tym bardziej bolesne, gdy przypomnimy sobie obecność specjalnych elementów achromatycznych.
W tabelce poniżej prezentujemy w skali 1:1 wycinki zdjęć tablicy testowej przestawiające krawędzie czerni i bieli z najwyższym i najniższym poziomem aberracji chromatycznej według wyników otrzymanych dla surowych plików wywołanych programem dcraw.
f/5.6 | f/2.8 |
Dystorsja
Pomiary dla plików JPEG i RAW dały w granicach błędu ten sam wynik równy −0.6%, oznaczający, że mamy do czynienia z dystorsją beczkową. Możemy zatem uznać, że konstrukcja obiektywu została zaprojektowana tak, by korygować dystorsję i sztuka ta udała się z zadowalającym efektem.
JPEG |
RAW |
Ważnym spostrzeżeniem jest, że dystorsja ma delikatną charakterystykę falową, nie jest zatem prosta w korekcji.
Koma i astygmatyzm
Aberracja komatyczna będzie uciążliwa jedynie w rogu kadru dla szeroko otwartej przysłony, gdzie punktowy obraz zmienia się w charakterystycznie rozciągnięty kształt. Przymknięcie przysłony o jedną jednostkę powoduje prawie całkowite wyeliminowanie widoczności tej wady.
Centrum | Róg |
18.5 mm, f/2.8 | |
18.5 mm, f/4 | |
Zachowanie pod względem astygmatyzmu pozwoli nam ocenić wykres prezentujący pomiary zdolności rozdzielczej dla poziomych i pionowych krawędzi.
Zaskakuje zachowanie obiektywu – gdy pominiemy wynik dla f/2.8, moglibyśmy uznać, że obserwujemy zachowanie książkowe. Jednak praktyczny brak różnic dla szeroko otwartej przysłony szybko dewaluuje taki wniosek. Dodatkowo niepokojąco wygląda skala rozrzutu między składowymi dla f/4. Wniosek zatem powinien być następujący: konstrukcja optyczna obiektywu przeciętnie razi sobie z korygowaniem tej wady pozaosiowej.
Winietowanie
Otrzymane wyniki prezentujemy w tabelce poniżej.
JPEG | RAW | |
f/2.8 | 41.1% (−1.53 EV) | 52.9% (−2.18 EV) |
f/4 | 36.3% (−1.31 EV) | 43.3% (−1.64 EV) |
f/5.6 | 32.9% (−1.16 EV) | 40.6% (−1.5 EV) |
f/8 | 33.4% (−1.18 EV) | 40.5% (−1.5 EV) |
f/11 | 33.1% (−1.16 EV) | 40.5% (−1.5 EV) |
f/16 | 34.3% (−1.22 EV) | 40.8% (−1.51 EV) |
Analiza plików JPEG pokazała, że winieta utrzymuje się na wysokim poziomie niemalże w całym zakresie przysłon. W trybie RAW prawdziwy rozmiar winiety trzeba sklasyfikować jako bardzo duży – dla wszystkich przysłon wartości są z zakresu 40 do 55% (−1.5 do −2 EV). Widać wyraźnie, że ciemnienie rogów jest sporym problemem w tej konstrukcji.
JPEG | RAW |
18.5 mm | |
f/2.8 | f/2.8 |
f/4 | f/4 |
f/5.6 | f/5.6 |
f/8 | f/8 |
f/11 | f/11 |
f/16 | f/16 |
Odblaski
Przypomnijmy, że obiektyw X70 składa się z 7 soczewek ułożonych w 5 grupach, czyli posiada 10 granic potencjalnie powodujących odblaski na wynikowej fotografii. Pokrycie ich powłokami EBC spowodowało jednak, że trudno zmusić aparat do tworzenia takowych. Dopiero mocne domknięcie przysłony powoduje tworzenie widocznych artefaktów. Na plus należy zaliczyć brak silnego spadku kontrastu.