Canon PowerShot SX10 IS - test aparatu
2. Wygląd i jakość wykonania
Wygląd
SX10 wygląda jak mała amatorska lustrzanka. Wręcz nie można się oprzeć chęci spróbowania przekręcenia pierścienia zmiany ogniskowej na obiektywie czy odkręcenia obiektywu od korpusu. Okazuje się jednak, że jest on zamocowany na stałe, a karby na nim to tylko elementy ozdobne. Projektanci nie starali się ukrywać, że korpus jest plastikowy. Jego czarna, matowa powierzchnia sprawia jednak dość przyzwoite wrażenie. Przy tym okazał on się dość sztywny. Nie udało nam się go wygiąć, ani nie słychać było żadnych trzasków przy solidnym nawet ściskaniu.
Masa aparatu wynosząca aż 560 gramów (bez akumulatorów i karty pamięci) daje się odczuć przy dłuższym noszeniu czy robieniu zdjęć. Obiektyw Canon Zoom Lens 20X IS charakteryzuje się zakresem ogniskowych od 5 mm do 100 mm i światłosiłą od 1:2,8 do 1:5,7. Jest on zbudowany z 13 elementów umieszczonych w 11 grupach. Jeden z elementów optycznych wykonany został ze szkła UD i jeden jest jednostronnie asferyczny.
Niewątpliwą zaletą tej konstrukcji jest możliwość obracania ekranu LCD.
Zasilanie i złącza
Canon SX10 zasilany jest 4 bateriami lub akumulatorami typu AA. Rozwiązanie to ma zarówno zalety jak i wady. Baterie tego typu są powszechnie dostępne i na ogół nie ma obawy, że zabraknie nam zasilania. Ich liczba z jednej strony pozwala na wykonanie stosunkowo dużej liczby zdjęć z drugiej strony dokłada swoją wagę do i tak już ciężkiego aparatu. W naszych testach jedno ładowanie akumulatorów Varta o pojemności 2500 mAh wystarczało na wykonanie około 750 zdjęć plus kilkuminutowe filmy. Przy tym około 1/4 zdjęć zrobiona była z użyciem wbudowanej lampy błyskowej. Zasilanie uznajemy, w tym przypadku, za wyróżniające się pod względem wydajności wśród aparatów kompaktowych. W szczególnych przypadkach, można użyć opcjonalnego zasilacza sieciowego CA-PS700 podłączanego za pomocą wtyczki typu mini-jack.
Klapka przykrywająca komorę akumulatorów znajduje się na spodzie obudowy. Jej otwieranie jest łatwe, ale zamykanie wymaga trochę wysiłku, gdyż trzeba pokonać sprężyny styków. Wyjmowanie i wkładanie baterii nie sprawia jednak nadmiernych problemów.
Omawiany Canon współpracuje z kartami Secure Digital (SD) oraz SDHC (o pojemności powyżej 2 GB). Zdjęć nie można zapisywać w pamięci wewnętrznej.
Kontakt ze światem zewnętrznym zapewniają: gniazdo USB 2.0 High-speed (Mini-B), oddzielne gniazdo wyjścia audio-video oraz stopka dla zewnętrznej lampy błyskowej. Brakuje gniazda HDMI.
Przyciski
Przyciski i inne elementy sterujące rozmieszczono w następujący sposób.
W lewym-górnym rogu tylnej ściany aparatu znajduje się przycisk skrótu lub drukowania. Na lewej ściance wizjera znajduje się pokrętło regulacji dioptrii. Na prawo od wizjera umieszczono przycisk włączający filmowanie. Działa on bezpośrednio - niezależnie od położenia koła trybów. W prawym górnym rogu tylnej ściany mamy zestaw trzech przycisków - począwszy od góry: wyświetlanie, kompensacja ekspozycji oraz wybór ramki autofokusa / usuwanie zdjęć. Prawie tradycyjnie przycisk FUNC/SET otoczony jest pierścieniem z czterema przyciskami: ręczne ogniskowanie, czułość ISO, zdjęcia seryjne i samowyzwalacz oraz makro. Pierścień ten służy jednocześnie jako pokrętło sterujące. Na samym dole po prawej stronie znajdujemy przyciski DISP oraz MENU.
Po lewej stronie górne ściany korpusu umieszczony został klawisz lampy błyskowej oraz mikrofonu. Lampę błyskową trzeba podnieść ręcznie, a klawisz włącza menu sterujące. Po przeciwnej stronie stopki zewnętrznej lampy błyskowej znajduje się koło wyboru trybów z następującymi pozycjami:
- C - ustawienia własne
- M - ręczne ustawianie czasu otwarcia migawki i przysłony
- Av - ręczne ustawianie przysłony
- Tv - ręczne ustawianie czasu otwarcia migawki
- P - program AE
- Auto
- Portrety
- Krajobrazy
- Portrety i nocne tło
- Sport
- SCN - sceny specjalne:
- Sceny nocne
- Zachód Słońca
- Śnieg
- Sztuczne ognie
- ISO 3200
- Zmiana koloru
- Wnętrza
- Liście
- Plaża
- Akwarium
- Tylko jeden kolor
- Panorama
- Film
Wyświetlacz
Ekran TFT LCD o przekątnej 2,5 cala i rozdzielczości 230 000 pikseli daje dobrze wyglądający obraz. Nie są to rewelacje, ale kadrować się da. Zapewnia on pokrycie 100% kadru. Jasność wyświetlania może być regulowana w 2-stopniowej skali. Ekran ten można obracać, co przydaje się przy fotografii makro oraz w nietypowych sytuacjach.
Wizjer ułatwiający kadrowanie w przypadku silnego tylnego oświetlenia jest również miniaturowym ekranem elektronicznym o przekątnej 0.44 cala i rozdzielczości około 235 tys. punktów. Umożliwia on wyświetlanie dokładnie takich samych informacji jak na monitorze LCD. Zaletą wizjera w SX10 jest możliwość regulacji dioptrii i dopasowania go do swojego wzroku.
Na schemacie poniżej przedstawione zostały informacje jakie mogą pojawiać się na ekranie lub w wizjerze w trybie fotografowania:
- Balans bieli, moje kolory, sekwencja, kompensacja błysku, pomiar światła, rozdzielczość filmu, rozdzielczość i kompresja zdjłęc
- Strefa czasowa
- Cyfrowy telekonwerter
- Makro / supermakro
- Czułość ISO
- Lampa błyskowa
- Korekcja czerwonych oczu
- Tryb migawki
- Auto-obracanie
- Tryb fotografowania
- Utwórz folder
- Korekcja kontrastu
- Stabilizacja obrazu
- Dźwięk
- Ręczne ustawianie ostrości
- Kompensacja ekspozycji
- Pasek kompensacji ekspozycji
- Blokada AE / blokada FE
- Linie siatki
Na schemacie poniżej przedstawione zostały informacje jakie mogą pojawiać się na ekranie w trybie podglądu:
- Lista drukowania
- Edycja, zdjęcie z notatką głosową
- Kompresja i rozdzielczość zdjęcia
- Auto-kategoria, moja kategoria
Jakość wykonania
Na spodzie korpusu widnieje napis "MADE IN JAPAN". W naszych czasach sugeruje on nienaganną jakość wykonania. Jak już wspomnieliśmy we wstępie pierwszy egzemplarz jaki dostaliśmy do testów w ogóle nie działał. Dopiero drugi aparat działał jak należy. Musimy z przykrością stwierdzić, że kontrola jakości wykonania pozostawia trochę do życzenia.