Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Inne testy

Fujifilm X-M5 - test trybu filmowego

10 stycznia 2025
Amadeusz Andrzejewski Komentarze: 12

3. Użytkowanie

Rozdzielczości i klatkaże

Lista trybów nagrywania oferowana przez testowany aparat jest bardzo podobna do tego, co znajdziemy w pokrewnym modelu X-S20. Pojawiło się jednak kilka nowości, między innymi tryby z oznaczeniem „LP” oraz filmowanie w pionie przy zachowaniu poziomej orientacji aparatu. Łączny wykaz trybów nagrywania i dostępnych w nich klatkaży przedstawia się następująco:

  • w rozdzielczości 6.2K (6240×4160, proporcje 3:2), z wykorzystaniem całej powierzchni matrycy, możemy nagrywać w klatkażach:
    • 23.976 kl/s,
    • 24 kl/s,
    • 25 kl/s,
    • 29.97 kl/s,
  • w rozdzielczości 4K DCI (4096×2160, proporcje 17:9), korzystając z całej szerokości matrycy bez dodatkowego cropowania, możemy nagrywać w klatkażach:
    • 23.976 kl/s,
    • 24 kl/s,
    • 25 kl/s,
    • 29.97 kl/s,
  • w rozdzielczości 4K DCI (4096×2160, proporcje 17:9), z wymuszonym przez aparat cropem wynoszącym 1.18x , możemy nagrywać w klatkażach:
    • 50 kl/s,
    • 59.94 kl/s,
  • w rozdzielczości 4K DCI (4096×2160, proporcje 17:9), z dodatkowym, włączanym przez użytkownika cropem wynoszącym 1.29x , możemy nagrywać w klatkażach:
    • 23.976 kl/s,
    • 24 kl/s,
    • 25 kl/s,
    • 29.97 kl/s,
    • 50 kl/s,
    • 59.94 kl/s,
  • w rozdzielczości 4K UHD (3840×2160, proporcje 16:9), korzystając z całej szerokości matrycy bez dodatkowego cropowania, możemy nagrywać w klatkażach:
    • 23.976 kl/s,
    • 24 kl/s,
    • 25 kl/s,
    • 29.97 kl/s,
  • w rozdzielczości 4K UHD (3840×2160, proporcje 16:9), z wymuszonym przez aparat cropem wynoszącym 1.18x , możemy nagrywać w klatkażach:
    • 50 kl/s,
    • 59.94 kl/s,
  • w rozdzielczości 4K UHD LP (3840×2160, proporcje 16:9), z wymuszonym przez aparat cropem wynoszącym 1.18x , możemy nagrywać w klatkażach:
    • 23.976 kl/s,
    • 24 kl/s,
    • 25 kl/s,
    • 29.97 kl/s,
  • w rozdzielczości 4K UHD (3840×2160, proporcje 16:9), z dodatkowym, włączanym przez użytkownika cropem wynoszącym 1.29x , możemy nagrywać w klatkażach:
    • 23.976 kl/s,
    • 24 kl/s,
    • 25 kl/s,
    • 29.97 kl/s,
    • 50 kl/s,
    • 59.94 kl/s,
  • w rozdzielczości 2K DCI (2048×1080, proporcje 17:9), korzystając z całej szerokości matrycy bez dodatkowego cropowania, możemy nagrywać w klatkażach:
    • 23.976 kl/s,
    • 24 kl/s,
    • 25 kl/s,
    • 29.97 kl/s,
    • 50 kl/s,
    • 59.94 kl/s,
  • w rozdzielczości 2K DCI LP (2048×1080, proporcje 17:9), z wymuszonym przez aparat cropem wynoszącym 1.29x, możemy nagrywać w klatkażach:
    • 50 kl/s,
    • 59.94 kl/s,
  • w rozdzielczości 2K DCI (2048×1080, proporcje 17:9), z wymuszonym przez aparat cropem wynoszącym 1.29x, w trybie slow motion (zapis już spowolnionych klipów bez dźwięku), możemy nagrywać w klatkażach:
    • 100 kl/s,
    • 120 kl/s,
    • 200 kl/s,
    • 240 kl/s,
  • w rozdzielczości 2K DCI (2048×1080, proporcje 17:9), z dodatkowym, włączanym przez użytkownika cropem wynoszącym 1.29x , możemy nagrywać w klatkażach:
    • 23.976 kl/s,
    • 24 kl/s,
    • 25 kl/s,
    • 29.97 kl/s,
    • 50 kl/s,
    • 59.94 kl/s,
  • w rozdzielczości Full HD (1920×1080, proporcje 16:9), korzystając z całej szerokości matrycy bez dodatkowego cropowania, możemy nagrywać w klatkażach:
    • 23.976 kl/s,
    • 24 kl/s,
    • 25 kl/s,
    • 29.97 kl/s,
    • 50 kl/s,
    • 59.94 kl/s,
  • w rozdzielczości Full HD LP (1920×1080, proporcje 16:9), z wymuszonym przez aparat cropem wynoszącym 1.29x, możemy nagrywać w klatkażach:
    • 50 kl/s,
    • 59.94 kl/s,
  • w rozdzielczości Full HD (1920×1080, proporcje 16:9), z wymuszonym przez aparat cropem wynoszącym 1.29x, w trybie slow motion (zapis już spowolnionych klipów bez dźwięku), możemy nagrywać w klatkażach:
    • 100 kl/s,
    • 120 kl/s,
    • 200 kl/s,
    • 240 kl/s,
  • w rozdzielczości Full HD (1920×1080, proporcje 16:9), z dodatkowym, włączanym przez użytkownika cropem wynoszącym 1.29x , możemy nagrywać w klatkażach:
    • 23.976 kl/s,
    • 24 kl/s,
    • 25 kl/s,
    • 29.97 kl/s,
    • 50 kl/s,
    • 59.94 kl/s,
  • w pionowej rozdzielczości Full HD (1080×1920, proporcje 9:16), korzystając z całej wysokości matrycy, możemy nagrywać w klatkażach:
    • 23.976 kl/s,
    • 24 kl/s,
    • 25 kl/s,
    • 29.97 kl/s.

Podobnie jak wspomniany pokrewny model X-S20, testowany aparat nie posiada żadnych ograniczeń czasu nagrywania, co oczywiście chwalimy, podobnie jak obecność znanego z topowego modelu X-H2S trybu rejestracji obrazu w rozdzielczości 6.2K w proporcjach 3:2, czyli z wykorzystaniem całej powierzchni matrycy.


----- R E K L A M A -----

Pochwalić musimy też absolutnie genialne rozwiązanie pozwalające szybko i wygodnie odróżnić zwykły tryb filmowania od slow motion. W obu tych trybach możemy wyświetlić wokół ekranu kolorową obwódkę (co samo w sobie jest bardzo dobrym rozwiązaniem), ale obwódka ta ma inny kolor zależnie od trybu. Przy filmowaniu „zwykłym” jest, klasycznie, czerwona. A w zwolnionym tempie jej kolor zmienia się na zielonkawy. To naprawdę bardzo dobrze przemyślane rozwiązanie.

Kodeki

Na pokładzie testowanego aparatu znajdziemy kodeki H.264 oraz H.265. Dodatkowo możliwe jest wypuszczenie materiału w formacie ProRes RAW lub Blackmagic RAW na kompatybilne zewnętrzne rejestratory obrazu. Przy wewnętrznym zapisie dostępne są jedynie warianty kodeków korzystające zarówno z kompresji wewnątrzklatkowej, jak i międzyklatkowej („Long GOP”, określane też jako „IPB”), brak natomiast trybów kompresujących każdą klatkę osobno („All-Intra” lub „All-I”). Warianty próbkowania koloru obejmują od 4:2:0/8-bit, przez 4:2:0/10-bit aż do 4:2:2/10-bit.

Jeśli chodzi o przepływność strumienia danych, to wynosi ona od 8 do 200 Mbit/s niezależnie od wybranej rozdzielczości i klatkażu. Co ciekawe, w porównaniu z modelem X-S20 zabrakło na liście bitrate-u 360 MBit/s, co zapewne ma związek z faktem, że X-M5 oferuje wsparcie dla kart pamięci SD UHS-I, a nie UHS-II. Fakt ten stoi też najprawdopodobniej za brakiem kodeków typu All-Intra.

Dowolność łączenia trybów nagrywania i przepływności strumienia danych, jaką oferuje testowany aparat, wymaga od użytkownika odrobiny rozwagi — wybranie 8 czy nawet 50 Mbit/s przy filmowaniu w 6.2K lub 4K w 50 kl/s to gotowa recepta na katastrofę. Lepiej gdyby producent zdecydował się wprowadzić nieco ograniczeń w tych kwestiach.

Profile obrazu

Jeśli chodzi o profile obrazu oraz inne funkcje wpływające na jego charakter, to użytkownik aparatu Fujifilm X-M5 ma do wyboru:

  • logarytmiczne profile obrazu F-Log oraz F-Log 2,
  • kompatybilny z technologią telewizji HDR profil obrazu Hybrid Log Gamma,
  • szereg symulacji negatywów znanych z innych modeli tego producenta,
  • możliwość zwiększenia rozpiętości dynamicznej o 200 lub 400% (1 lub 2 EV) niezależną od wybranej symulacji negatywu,
  • możliwość regulacji jasności ciemnych i jasnych partii obrazu za pomocą krzywych.

Dla porządku dodajmy jeszcze, że dla standardowych symulacji negatywów najniższą dostępną czułością jest ISO 160. Zwiększenie zakresu dynamicznego o 200 lub 400% powoduje jej wzrost do odpowiednio ISO 320 i ISO 640. W przypadku profilu Hybrid Log Gamma najniższą dostępną czułością jest ISO 1000, natomiast w profilach logarytmicznych jest to ISO 640 i ISO 1250 odpowiednio dla profili F-log i F-Log2.

Zobaczmy teraz, jak część opisanych powyżej profili i funkcji wypadnie w starciu z naszą scenką testową.

Standardowy profil obrazu zachowuje się w kwestii odporności na prześwietlenie i niedoświetlenie zgodnie z oczekiwaniami – przy prześwietleniu niemal natychmiast tracimy informacje w jasnych partiach obrazu, a przy niedoświetleniu jesteśmy w stanie odzyskać obraz kosztem nieco większych szumów w cieniach. Choć trzeba odnotować, że tych ostatnich nadal jest bardzo niewiele.

Gdy do standardowego profilu obrazu dodamy zwiększenie dynamiki do 400% (wiąże się to z podniesieniem minimalnej dostępnej czułości z ISO 160 do 640), obserwujemy dwie zmiany. Po pierwsze, przy odzyskiwaniu niedoświetlonego ujęcia widzimy nieco więcej szumu, co wynika bezpośrednio z użycia wyższej czułości. Po drugie, co ważniejsze, zyskujemy całkiem sporą odporność na prześwietlenia – informacje z przepalonych obszarów udało się w sporej części odzyskać. Funkcja ta zatem faktycznie działa i może być atrakcyjną opcją dla osób, którym nie chce się obrabiać obrazu nagranego w F-Logu.

Jeśli natomiast chodzi o oba F-Logi i profil Hybrid Log Gamma, to te zachowują się dość podobnie. Wszystkie dość mocno szumią w cieniach, co sprawia, że przy niedoświetleniu obraz będzie mało użyteczny. Najlepiej pod tym względem wypada HLG. Minimalnie gorzej F-Log, a zdecydowanie najwięcej szumu w cieniach pojawia się, gdy sięgnąć po F-Loga 2. Z kolei przy prześwietleniu F-Log2 wypada odrobinę lepiej niż HLG oraz F-Log. Ten pierwszy bez problemu znosi prześwietlenie o 2 EV i pozwala na odzyskanie niewielkiej części informacji nawet przy prześwietleniu o 4 EV. W przypadku pierwszej generacji F-Loga oraz Hybrid Log Gamma widzimy pewne przepalone i niedające się odzyskać obszary także przy prześwietleniu o 2 EV.

Zakres tonalny

Spójrzmy teraz na liczbowe wartości opisujące zakres tonalny, otrzymane po nagraniu tablicy Stouffer T4110 na poszczególnych profilach obrazu i kombinacjach nastaw. Stopklatki z tak nagranych ujęć zostały przeanalizowane z użyciem programu Imatest, co pozwoliło uzyskać wspomniane liczbowe wartości. Ponieważ Imatest nie zawsze generuje wyniki dla wszystkich możliwych stosunków sygnału do szumu, przedstawiamy wartość dla najostrzejszego kryterium (stosunek sygnału do szumu 10:1 opisany jako „WYSOKA JAKOŚĆ”) oraz dla najniższego (wartość „Total” podawana przez Imatest, zazwyczaj nieco przekraczająca tę dla stosunku sygnału do szumu 1:1, w tabeli wartość ta została podpisana „NAJNIŻSZA JAKOŚĆ”).

Oprócz tego, w prezentującej te wyniki poniższej tabeli, załączamy także wykresy waveform monitor z programu DaVinci Resolve, prezentujące, jakie wartości przyjmują poszczególne pola tablicy zależnie od użytego profilu obrazu. Tablica była nagrywana tak, by prześwietlić pierwsze jedno lub dwa pola.


Profil obrazu

Wykres
Zakres tonalny
Provia / Standard Fujifilm X-M5 - test trybu filmowego - Użytkowanie> NAJNIŻSZA JAKOŚĆ
9.63 EV
WYSOKA JAKOŚĆ
8.35 EV
Provia / Standard + DR 400% Fujifilm X-M5 - test trybu filmowego - Użytkowanie> NAJNIŻSZA JAKOŚĆ
12.6 EV
WYSOKA JAKOŚĆ
6.84 EV
Hybrid Log Gamma Fujifilm X-M5 - test trybu filmowego - Użytkowanie> NAJNIŻSZA JAKOŚĆ
12.3 EV
WYSOKA JAKOŚĆ
7.54 EV
F-Log Fujifilm X-M5 - test trybu filmowego - Użytkowanie> NAJNIŻSZA JAKOŚĆ
11.4 EV
WYSOKA JAKOŚĆ
7.97 EV
F-Log 2 Fujifilm X-M5 - test trybu filmowego - Użytkowanie> NAJNIŻSZA JAKOŚĆ
12.3 EV
WYSOKA JAKOŚĆ
6.95 EV

Uzyskane wyniki są w większości odrobinę lepsze niż w przypadku modelu X-S20. Biorąc pod uwagę, że obydwa urządzenia korzystają z tej samej matrycy i procesora sugerowałoby to, że w nowszym modelu zastosowano nieco inne algorytmy obróbki sygnału i redukcji szumu na etapie demozaikowania. W wartościach bezwzględnych możemy natomiast uznać uzyskane wartości za przyzwoite, czyli niewyróżniające się nadmiernie ani pozytywnie, ani negatywnie na tle konkurencji.

Autofokus

Testowany aparat korzysta z procesora X-Processor 5, który znajdziemy w topowych modelach X-H2S oraz X-H2. Jego obecność pozwoliła m.in. na zaoferowanie sporej listy różnego rodzaju obiektów, które aparat potrafi rozpoznać i śledzić. Poza ludźmi i ich twarzami oraz oczami obejmuje ona także kilka kategorii pojazdów, zwierzęta lądowe oraz ptaki.

Sprawdźmy teraz, jak autofokus testowanego aparatu poradzi sobie ze śledzeniem człowieka w naszym standardowym studyjnym teście.

Układ autofokusa w testowanym aparacie działa naprawdę szybko i sprawnie, a jedyne minimalne zawahania pojawiły się dla średniej szybkości i czułości gdy w kadrze zabrakło wykrywanego celu. Samo jego wykrycie i śledzenie przebiegało natomiast świetnie, a układ nie miał problemu z identyfikacją sylwetki człowieka nawet gdy ten był tyłem do obiektywu.

W oparciu o powyższe oraz zachowanie autofokusa na ujęciach przykładowych w ostatnim rozdziale (układ nie miał problemów ze śledzeniem biegnącego człowieka w nocy czy ptaków w locie) możemy ocenić, że w trybie filmowym układ ustawiania ostrości w testowanym aparacie jest absolutnie porównywalny z tym, co oferuje topowy korpus Fujifilm X, czyli model X-H2S.

Stabilizacja

Fujifilm X-M5 to korpus pozbawiony stabilizacji matrycy. Podczas filmowania nim można jednak korzystać ze stabilizacji cyfrowej (wiążącej się z przycięciem obrazu o czynnik ok. 1.32x) oraz stabilizacji optycznej w obiektywach, które ją oferują. W przypadku testu korpusów staramy się, o ile to możliwe, wykorzystywać obiektywy bez stabilizacji optycznej, by przedmiotem testu były jedynie możliwości aparatu, a nie układu aparat+obiektyw. Tak było i w tym przypadku, a wyniki prezentujemy poniżej.

W X-M5 ewidentnie zastosowano nowy algorytm stabilizacji cyfrowej, prawdopodobonie korzystający z danych z czujnika żyroskopowego, gdyż sama stabilizacja spisuje się naprawdę świetnie, zwłaszcza w zakresie upłynniania ruchu.

Nie jest ona oczywiście w stanie zlikwidować poruszenia w obrębie pojedynczych klatek czy „galarety” wywołanej niejednoczesnym odczytem matrycy, ale w odpowiednich warunkach i przy nagrywaniu z krótkimi czasami migawki powinna sprawdzić się bardzo dobrze. My natomiast chętnie zobaczylibyśmy połączenie tak działającej stabilizacji cyfrowej ze stabilizacją matrycy w korpuach Fujifilm wyposażonych w tę ostatnią.

Ze względu na spore przycięcie obrazu (zmierzona przez nas wartość to 1.32x) stabilizacja cyfrowa wiąże się też z pewnym spadkiem szczegółowości obrazu. Na szczęśćie nawet pomimo tego spadku jakość obrazu pozostaje na akceptowalnym poziomie.