Mitakon Creator 35 mm f/2 - test obiektywu
11. Podsumowanie
- solidna i wciąż kompaktowa obudowa,
- dobra jakość obrazu w centrum kadru,
- akceptowalna jakość obrazu na brzegu matrycy APS-C,
- prawidłowo korygowana aberracja chromatyczna,
- mało uciążliwa dystorsja,
- umiarkowane winietowanie w rogach matrycy APS-C,
- ładny wygląd nieostrości,
- przystępna cena.
Wady:
- duża koma w rogach pełnej klatki,
- spore winietowanie na pełnej klatce,
- bardzo słaba praca pod ostre światło,
- słaba jakość obrazu na brzegu pełnej klatki na maksymalnym otworze względnym.
Gdy porównujemy tani obiektyw chińskiego i debiutującego na rynku producenta do konkurentów wyprodukowanych przez takie firmy jak Canon i Nikon, którzy na dodatek kosztują 2–3 razy drożej, można oczekiwać, że w prawie każdej kategorii debiutant dostanie baty. Jeśli zrobimy takie założenie, Mitakon 2/35 sprawi nam miłą niespodziankę. Oczywiście nie jest on liderem, ale w mało której kategorii zajmuje ostatnie miejsce mocno odstając od konkurentów. W bardzo negatywnym tonie możemy wypowiadać się tylko i wyłącznie o pracy pod ostre światło. W innych kategoriach trudno nam narzekać. Creator nie ma tak dobrej rozdzielczości w centrum kadru jak konkurenci, ale na brzegu potrafi z nimi walczyć jak równy z równym i momentami wygrywać. Podobnie jest w przypadku aberracji chromatycznej (lepszy od Nikkora w korygowaniu obu wersji tej wady), winietowaniu (wyraźnie lepszy od większego Canona) czy astygmatyzmie (zauważalnie lepszy od Nikona). Jeśli do tego dołożymy solidną, dobrze wykonaną i całkowicie metalową obudowę, to naprawdę trudno nam będzie uwierzyć, że wszystko to udało się zamknąć w cenie 849 zł.
Jeśli Creatory 2/85 i 2.8/135 będą prezentować co najmniej podobny poziom, firma Mitakon może na dłużej zagościć na naszym rynku. To oczywiście dobra wiadomość dla nas wszystkich, bo nic tak nie działa na duże firmy, jak aktywnie i z sukcesami rozpychająca się na rynku konkurencja.